Kariera filologa – co po studiach filologicznych?

Studia filologiczne dają dogłębną znajomość języka obcego i umiejętność wykorzystania go w różnych sytuacjach życiowych. Pracodawcy poszukują osób ze znajomością języków obcych, jednak filolodzy woleliby z pewnością pracować w wyuczonym zawodzie tłumacza bądź nauczyciela. Jakie perspektywy dają studia filologiczne i czy warto się na nie decydować.

Nauczyciel w szkole publicznej i językowej

Kariera filologa często rozpoczyna się w szkole. Powodem jest popyt na nauczycieli języków obcych oraz wymagania, jakie ci muszą spełniać, aby móc otrzymać zatrudnienie w placówkach edukacyjnych. Mowa tutaj oczywiście o szkołach publicznych i prywatnych, które jednak realizują podstawę programową nauczania na różnych szczeblach edukacyjnych. Nauczyciel języków obcych może liczyć na zatrudnienie zwykle w pełnym wymiarze godzin (przypominamy, że obecnie etat nauczyciela to 18 godzin lekcyjnych tygodniowo), jednak musi liczyć się z tym, że początkowo jego pensja, nawet przy pełnym wymiarze godzin, będzie bardzo niska. Wynagrodzenie początkującego nauczyciela oscyluje bowiem w okolicach najniższej pensji krajowej, dlatego nie jest zbyt atrakcyjne dla młodych osób. Niemniej jednak nauczyciel języka obcego, który podjął pracę w szkole, może również zacząć dorabiać sobie w szkole językowej. Wiele osób decyduje się na ten krok już na studiach, bowiem popyt na prywatnych nauczycieli języka obcego jest bardzo duży. Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że bez prywatnych lekcji trudno dobrze nauczyć się języka. Warto jednak mieć na uwadze, że praca w szkole językowej oznacza zwykle zajęcia w godzinach popołudniowych, a czasem nawet w weekendy. Jest to również doskonały sposób na dorobienie sobie do pensji, lecz trudno traktować to jako jedyne źródło dochodu zwłaszcza, że szkoły językowe zwykle proponują nauczycielom umowę zlecenie, która nie daje szerokich uprawnień pracowniczych. Nauczyciel języka obcego może także prowadzić własną działalność i udzielać korepetycji, jednak to także jest raczej sposób na dorobienie niż faktyczny zarobek.

 

Polecamy także:

 

Tłumacz

Któż będąc na studiach filologicznych nie marzy o tym, aby robić tłumaczenia tekstów różnego rodzaju? Większości marzą się tłumaczenia literackie bądź eksperckie, dlatego po studiach kierują się oni do biura tłumaczeń. Tu jednak następuje, kolokwialnie mówić, zderzenie ze ścianą. Biura tłumaczeń chętnie zatrudniają studentów, którzy mogą już wykonywać najprostsze tłumaczenia, jednak niechętnie przyjmują absolwentów filologii. Jeżeli jednak uda nam się otrzymać etat w biurze tłumaczeń, zwykle naszym zadaniem jest tłumaczenie prostych pism, instrukcji czy umów. Są to tłumaczenia trudne, ponieważ wymagają znajomości specjalistycznego języka, jednak nie mają nic wspólnego z polotnymi tłumaczeniami literatury obcej czy profesjonalnych artykułów z pracy obcojęzycznej. Tego typu tłumaczenia, owszem, zdarzają się, jednak zlecenia na nie otrzymują zwykle doświadczeni tłumacze, którzy mogą pochwalić się wieloma przetłumaczonymi tekstami. Dodatkowo konkurencja wśród tłumaczy jest naprawdę spora, w końcu praca ta wydaje się być nie tylko możliwością wykorzystania znajomości języka, ale i możliwością rozwoju osobistego. W praktyce jednak absolwent filologii musi przygotować się na żmudne tłumaczenie mało ambitnych tekstów, przynajmniej przez pierwsze kilka lat kariery. Dodatkowo tłumaczenia te zwykle nie są najlepiej płatne, co dodatkowo może zniechęcać, jednak czasami warto zagryźć zęby i próbować sił w tym, co naprawdę lubimy robić.

Praca z obcokrajowcami

Nic tak nie daje możliwości wykorzystania znajomości języka obcego, jak praca z obcokrajowcami. Aby to robić, wcale nie trzeba wyjeżdżać za granicę, wystarczy podjąć pracę na przykład jako przewodnik turystyczny. Tutaj jednak czeka nas kolejne wyzwanie, bowiem będziemy musieli ukończyć kurs na przewodnika turystycznego, jednak dla chcącego nic trudnego. Innym rozwiązaniem jest praca w zagranicznej korporacji. Tutaj każdy pracownik musi wykazać się zaawansowaną znajomością języka, dlatego też w korporacjach chętnie zatrudniani są właśnie filolodzy. Najczęściej mogą oni liczyć na stanowisko w dziale obsługi klienta, gdzie do obowiązków należy stały kontakt z klientem, zarówno mailowy, jak i telefoniczny. Możemy więc w pełni wykorzystać nasze umiejętności językowe w takiej pracy. Minusem jest jednak atmosfera korporacyjna, która nie wszystkim odpowiada. Dodatkowo praca w korporacji nastawiona jest głównie na osiąganie coraz lepszych wyników, dlatego trudno tu mówić o spokojnej pracy w miłej i przyjaznej pracownikowi atmosferze. Ogromnym plusem jest zaś wynagrodzenie – korporacje to jedyne miejsca, w których absolwent po studiach filologicznych może liczyć na naprawdę dobre pieniądze, oscylujące w okolicach średniej krajowej. Tutaj bowiem docenia się zarówno znajomość języka w stopniu zaawansowanym (często korporacje oferują dodatek za znajomość kolejnego języka, co tylko zachęca do nauki), jak i trud oraz wysiłek wkładany w wykonywanie swoich codziennych obowiązków.